Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down



Kp Limbo    Pisanie by Shiroukane on Pią Paź 14, 2016 7:41 pm


Zdziczaly || Neutral || 10 lat || Desperacja

C H A R A K T E R
W nim tyle z człowieka, co w kamieniu miłości. Limbo najprawdopodobniej urodził się w lesie bądź został porzucony przez matkę tuż po urodzeniu. Niczym w bajkach dla dzieci, zajęła się nim stara wilczyca, która przygarnęła go do siebie i swoich szczeniąt, karmiąc go swoim mlekiem i ucząc polowania. Praktycznie dziesięć lat z dala od jakiejkolwiek namiastki cywilizacji zrobiła z dzieciaka dziką bestię, która nie tylko nie zna najmniejszych podstaw życia w społeczeństwie ludzkim (z racji wychowywania się z wilkami wie jedynie jak funkcjonować w czymś na wzór watahy), ale też nie jest w stanie komunikować się z człowiekiem. Jego formą komunikacji werbalnej jest warczenie, szczekanie czy też wydawanie innych psu-podobnych dźwięków. Ewentualnie kocich z racji genów, jakie odziedziczył po matce. Tak, Limbo to Wymordowany od urodzenia. Warczy i drapie, a nawet ugryzie jeżeli poczuje się zagrożony, choć stara się unikać takich sytuacji. Jest też strachliwy, zwłaszcza w przypadku rzeczy i zjawisk, które są mu zupełnie obce. Nie daje się dotykać, ba, nie pozwala nawet na zbliżenie do siebie. Nie rozumie ludzi i widzi w nich czyste niebezpieczeństwo oraz zagrożenie, bądź potencjalny posiłek. I chociaż w chwilach zagrożenia jest agresywny, to na ogół raczej woli unikać niepotrzebnych potyczek, wyczuwając czy przeciwnik jest od niego silniejszy czy też nie. W tym wszystkim cechuje go również pewna zadziorność i dziecięca ciekawość. Obwąchuje, czasami poliże, by spróbować. Małe szczenię, które dopiero wyszło z lasu i stało się na tyle samodzielne, by móc odłączyć się od swojego stada. Jest jednak wciąż dzieckiem, które potrzebuje opieki, jakby na to nie patrzeć, które nie rozumie wielkiego świata.

W Y G L A D
Jest mały i drobny, nawet jak na dziesięciolatka. Mierzy nieco więcej niż metr wysokości, a wagę można porównać do worka kartofli. Pod grubą warstwą brudu ukryta jest jasna, wręcz biała jak kartka papieru skóra albinosa, prezent, jaki odziedziczył po swoim ojcu. Przyozdobiona sporą ilością przeróżnych zadrapań, siniaków oraz blizn, które zdobył podczas wielu lat walki o przetrwanie. Na drobnych plecach i ramionach widnieją ciemniejsze plamy, cętki pantery, które świadczą o jego przynależności do wymordowanych. Dłuższe i ostre kiełki, które często wystają poza wargi oraz pionowe, kocie źrenice osadzone w filetowym spojrzeniu, również zdradzają jego zwierzęce geny. Choć niewątpliwie kły czy też pazury wciąż są małe i delikatne zważywszy na jego wiek. Włosy są białe i miękkie, a pod ich pierwszą warstwą znajduje się ich czarny odcień (aczkolwiek aktualnie przypominają długi, pozlepiany brudem i błotem kłębek). Na ich głowie widnieje para sporej wielkości... lisich uszu tej samej barwy co włosy chłopaka, zakończone charakterystycznymi tutkami o czarnej barwie. Z tego samego zwierzęcia dzieciak odziedziczył długi, puchaty ogon, który często służy mu jako przykrycie albo coś, do czego się przytula kiedy się boi. Limbo rzadko je. Zazwyczaj żywi się tym, co upoluje, ale niestety, coraz rzadziej znajduje jakąś pomniejszą zwierzynę, dlatego też jego ciało wydaje się złamać przy nieco większym podmuchu wiatru. Gołym okiem można policzyć wystające żebra czy też inne kości. Być może w innych warunkach nabrałby więcej ciała i wyglądałby na zdrowego dzieciaka, niestety, żyjąc samemu na Desperacji przypomina teraz niewyrośniętego, anemicznego i wychudzonego szczeniaka.  

M O C E
J a d

W kłach dzieciaka znajduje się silny jad, który po dostaniu się do krwiobiegu ofiary wywołuje paraliż całego ciała na okres 3 postów. Dopiero w 4 poście zaczyna puszczać, a w 5 osobnik może w miarę swobodnie się poruszać. Ponadto przy paraliżu pojawia się ostry ból, który wykręca ciało oraz mięśnie, by ostatecznie otępić ofiarę. Ból po 3 poście stopniowo opada, a w przedziale 5-6 postu zanika, choć otępienie nadal pozostaje. Limbo może wypuścić jad tylko raz na jedną sesję. Po ugryzieniu z jadem następuje etap ponownego napełniania torebek jadowych już po 2 postach, jednakże czas, by w pełni zostały napełnione to od 24-48h (czyli jedna sesja). Podczas napełniania torebek jadem, Limbo odczuwa ból szczęki, co wywołuje nadmierną agresję, brak logicznego myślenia oraz otępienie, która trwa 1-2 posty. Co ciekawe, Limbo nie kontroluje jadu, tak więc szansa, że sparaliżuje ofiarę podczas ugryzienia wynosi 50% (rzut kostką). Ponadto przy każdym ugryzieniu istnieje 30% szansy na zarażenie wirusem X (również rzut kostką).

R e g e n e r a c j a

Jego ciało potrafi w bardzo krótkim czasie zregenerować praktycznie każdą ranę. Oczywiście nie odrośnie mu utracona kończyna, ani nic z tych rzeczy. Aczkolwiek małe rany mogą zagoić się w zaledwie parę minut, a głębsze w parę godzin. Warunek jest jeden. Limbo musi spać. Tylko wtedy jego ciało przystępuje do regeneracji. Nie śpi = nie regeneruje się. Im większa i głębsza rana, tym więcej godzin poświęca snu. A podczas niego jest totalnie bezbronny.

U M I E J E T N O S C I
L o w c a

Przebywając z wilkami, pierwsze czego musiał się nauczyć to polowania. Bo tylko tak mógł przeżyć. Ciche skradanie się za ofiarą i atak z zaskoczenia to coś, dzięki czemu dzieciak jeszcze dycha. To co, że zazwyczaj poluje na małe ssaki, ptaki i gady. Ważne, że jest w stanie bez najmniejszego problemu podejść ofiarę tak, by ta nie zorientowała się, że jest na celowniku.

Z w i n n o s c
 
Chcesz go złapać? Powodzenia. Dzieciak ma cholernie szybki refleks i nim zdążysz się zorientować, będzie znajdował się parę metrów od ciebie. Ewentualnie na drzewie, po którym wspina się szybko i bez problemu. Albo po prostu spieprzy w krzaki i tyle go zobaczysz.

T r o p i c i e l
 
Czym byłoby polowanie bez odpowiedniej umiejętności tropienia. Niczym pies potrafi wytropić kogoś po zapachu, rozpoznać ślady zwierzyny i bez większego problemu ruszyć w jej ślady. A potem zapolować. Szkoda, że zwierzyny ostatnio tak mało.

S L A B O S C I
Zezwierzęcenie
Dzieciak od urodzenia mieszkał w lesie, z dala od ludzi, dlatego też nie zna ani języka ani ludzkich zwyczajów. To zwierzę w ludzkim ciele.  

Ciekawość
Wbrew wszystkiemu jest ciekawy świata, niejednokrotnie pakując się w niebezpieczne sytuacje.

Bojaźliwość
Łatwo wpada w panikę kiedy uzna, że coś jest niebezpieczne. A nie oszukujmy się, wszystko co nieznane wydaje się dla niego niebezpieczne.

Prawa kostka
Kiedyś ją złamał, a ta źle się zrosła. Od tamtej pory dzieciak kuleje.

Astma
Do tego nieleczona z wiadomych powodów. To powoduje częste napady kaszlu i duszenie się.

Szybko marznie
Wystarczy, że temperatura spadnie o parę stopni, a dzieciak momentalnie drży jak osika na wietrze.

D O D A T K O W E
Syn Growlithe'a. Po nim odziedziczył geny wilka i albinizm.

W jego krwi płynie krew wilka, pantery śnieżnej i śnieżnego lisa.

Żywi się małymi ssakami, ptakami, gadami i czasami padliną wymordowanych.

Lubi ciepło.

Mruczy kiedy śpi.

Szuka mamy.

Biega nago i nigdy nie miał na sobie niczego, co przypomina ubranie.

Lubi bawić się kamieniami.






_________________

Yeah.
Keep rolling your eyes.

Maybe you'll find a brain back there.



-----------
Do     cholery

avatar

Liczba postów : 220

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics