Go down









GODNOSC // ZHAN CRANE
ZNANA NIEWIELU. ZAPOMNIANA PRZEZ SAMEGO UŻYTKOWNIKA, CHOĆ DOPRAWDY BRZMI ZNAJOMO.

PSEUDONIM // HYDE
NAZEWNICTWO STOSOWANE JEDYNIE PRZEZ JEKYLLA: HONEY LUB DARLING. WYKORZYSTANIE KTÓREGOKOLWIEK PRZEZ OSOBĘ DO TEGO W OGÓLE NIEUPRAWNIONĄ GROZI ŚMIERCIĄ.

WIEK // 23/174
23 LATA WIZUALNIE ZGODNIE Z DNIEM ŚMIERCI. 174 WEDŁUG UPŁYWU CZASU.

RASA // WYMORDOWANY

RANGA // ZDZICZALY

ORGANIZACJA // DOGS

STANOWISKO // DOBERMAN

ZAGROZENIE // WYSOKIE
POD WZGLĘDEM STĘŻENIA WIRUSA X, JAK I WYZBYCIA JAKIEJKOLWIEK SAMOKONTROLI.

SAMOKONTROLA // ZNIKOMA
JEDYNĄ FORMĘ WYMUSZAJĄCĄ WZGLĘDNE ZAHAMOWANIA UOSABIA JEKYLL LUB WILCZUR.

STAN SWIADOMOSCI // NIEJASNY
NIEMOŻLIWY DO OKREŚLENIA W ŻADEN ZNANY SPOSÓB, CO CZYNI GO W PEŁNI NIEOBLICZALNYM.
Muzyka to najbardziej ulotna, najbardziej efemeryczna ze sztuk. Istnieje dokładnie tak długo, jak gra instrument, a potem w ułamku sekundy znika bez śladu. Ale nic nie zaraża ludzi tak szybko, jak muzyka, nic nie rani tak głęboko i nie goi się tak powoli. Melodia, która cię poruszyła, pozostanie z tobą na zawsze. To ekstrakt piękna. Myślałem, że można nim leczyć spotwornienie dusz.*

HISTORIA:

Urodził i wychował się w odrodzonej na apokaliptycznych ruinach Anglii, oznaczonej numerem dwa, jako Zhan Crane. Jedyny albo może nawet i najmłodszy syn, bo kto, by pamiętał takie szczegóły po stu siedemdziesięciu trzech latach? W momencie, kiedy wszyscy zapragnęli normalnie żyć, tak jakby infekcja wirusa i plaga wymordowanych była tylko złudzeniem, pchanie utalentowanego dziecka w ramiona muzyki klasycznej nie wydaje się wcale takim szalonym pomysłem. Ten sam talent wsparty ciężką pracą, nauczeniem się czytania nut i wyczuciem muzycznego rytmu przyniósł mu swojego czasu sławę, a ta z kolei zaprowadziła go w wieku dwudziestu trzech lat ku odrodzonym Chinom, oznaczonym numerem cztery. Tam też miał nie tylko koncertować, ale i zdobywać dalszą wiedzę i umiejętności z zakresu muzyki klasycznej, kształcąc się przy najlepszych. Niefortunnie po jednym koncercie jego los przeciął się z niejakim Halliwellem, który pojawiał się na kolejnych jego występach, aż w końcu nie było już żadnego. Zhan Crane pewnej nocy został porwany i uprowadzony przez tego właśnie szaleńca wbrew własnej woli. Tak oto los tych dwóch został ze sobą związany, a zapieczętowany został tuż po zmianie w wymordowanego. Zanim jednak do tego doszło Halliwell musiał dokonać czegoś więcej, by jego obsesja w postaci Crane’a podzieliła jego wieczne jestestwo. Nic więc dziwnego, że posunął się aż do zakażenia utalentowanego pianisty i poddania go własnym eksperymentom, w których główną rolę, po stosunkowym wzroście stężenia X we krwi, odegrały zmieszane ze sobą jady najniebezpieczniejszych węży jakie widział ten świat – kobry królewskiej i mamby czarnej. Upragniona śmierć, o którą konający w przedłużającym się przez wirus męczarniach mógł wręcz błagać, nadeszła z cholernym opóźnieniem, by w jej następstwie w miejscu cierpiącego pianisty Zhana Crane’a zrodziła się nieokiełznana bestia – Hyde.

WYGLAD:

Hyde jest postawnym mężczyzną, którego moment starzenia zakończył się w wieku dwudziestu trzech lat. Nie można odmówić mu zarysowanych mięśni, które pojawiły się z czasem. Jasna cera wydaje się zupełnie niepodatna na niezbyt łagodne działanie słońca, bo i sama ekspozycja na nim nie odznacza się jakoś szczególnie ciemniejszą karnacją u mężczyzny. Czarna i lśniąca czupryna niczym gadzie łuski pokrywają gdzieniegdzie jego ciało – z naciskiem na plecy i miejsca po najgłębszych ranach – znajduje się na niełasce desperackiego wiatru i wirującego piasku. Zielone tęczówki pozostają zazwyczaj zmrużone jak u węża, aczkolwiek nierzadko można w nich dostrzec płomienie szaleństwa. Kąciki jego ust unoszą się zwykle w szerokim, acz niebezpiecznym uśmiechu, który nie zwiastuje niczego dobrego. Gruba, rozpięta kurtka z puchatym kołnierzem stale znajduje się na jego ramionach, gdyż sam jej właściciel nie czuje większej różnicy między wysoką a niską temperaturą. Dla dodatkowego kuszenia losu i drażnienia się z desperackimi humorami pogodowymi sięga po ciemniejsze ubrania, czując na sobie czujne gorące, słoneczne spojrzenie. Czarne rękawiczki okrywają prawie zawsze długie i zimne palce pianisty, którym niegdyś zwykł być. Przy jego boku wiernie towarzyszy Earl – szkielet ożywionego przez Jekylla ptaka, który ponoć przynosi mu szczęście w polowaniach na przyszłą ofiarę. Blizna po Wilczurze widnieje na lewej części klatki piersiowej, miejscami do po dziś dzień pokryta czarnymi, gładkimi łuskami. Z kolei chusta Dobermana tkwi zazwyczaj przywiązana do lewego nadgarstka. Rzadziej przytwierdzona do paska spodni.

USPOSOBIENIE:

Trudno wyodrębnić stałe cechy w charakterze Hyde’a ze względu na jego zwierzęcą i niezbyt przewidywalną naturę. W jego zachowaniu prymat wiedzie przecież agresja i porywczość, a lojalność okazuje tylko względem Jekylla i Wilczura. Wykazuje się za to nieznającą granic odwagą i działaniem pod wpływem impulsów. Hyde zależny jest od wzburzeń emocjonalnych, a błaganie o jakąkolwiek litość skazuje takową osobę na pewną śmierć. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy rzuci się komuś do szyi z próbą uduszenia czy wykona równie niebezpieczny ruch, który powinien zostać odebrany jako ostrzeżenie, a zbyt późno zinterpretowany symbolizuje nadchodzące cierpienie i śmierć. Lepiej z nim nie pogrywać, a próba zalezienia mu za skórę skończy się nieuchronną tragedią zabarwioną krwią takowego śmiałka. Hyde jest nieokiełznaną bestią, na którą największy wpływ ma niewątpliwie Jekyll. Jako jedyna osoba, która jest w stanie zatrzymać przelew krwi i gruchot kości ma na Hyde’a jako taki wpływ. Co najważniejsze – jakakolwiek próba zaszkodzenia Jekyllowi skończy się pewną zemstą, bo z tego jegomościa dostatecznie mściwy typ. Ponadto pozostaje jednak niezawodną bronią, która wykonuje powierzone zadania bez względu nieprzychylności losu, choć wypada zaznaczyć, że nie zawsze będzie skłonny racjonalnie zatrzeć ślady, dając tę sposobność samej Desperacji. Patrząc na niego – lub na to co z prawdziwego Zhana Crane’a pozostało – i na te charakterystyczne, niezdrowe błyski w zielonych oczach, trudno byłoby uwierzyć, że był niegdyś bardzo wrażliwym młodym człowiekiem, dla którego muzyka klasyczna i gra na pianinie znaczyła tak wiele…
MOCE:

Regeneracja najgłębszych ran w formie pokrycia ich czarnymi, lśniącymi łuskami, które po jakimś czasie znikają lub nie... Ta niecodzienna zdolność nie jest w żaden sposób kontrolowana przez Hyde’a (może gdyby przemawiał za niego rozsądek, a nie zezwierzęcenie pojęcie tej umiejętności byłoby zgoła łatwiejsze) i nie ma nad nią wpływu, co więcej nie zawsze się uaktywnia. Mimo to okazuje się całkiem przydatna w obliczu lekceważenia otrzymanych obrażeń przez jego użytkownika. Wypada jednak zaznaczyć, że niekontrolowane uaktywnienie tej mocy, bo Hyde nie jest do władania nią nijak zdolny, wiąże się z przeszywającym bólem w miejscu rany i pojawiania się gadzich łusek, co tylko wzmacnia jego skłonność do agresji. (2 POSTY // 5 POSTÓW)
Wytwarzanie jadu, na którego surowica nie została dotąd oddana do większego użytku, bo i nie było na to zapotrzebowania. Jak przystało na Hyde'a jako potomka rodziny zdradnicowatych – z winy Jekylla i łaski wirusa X –  w jego jadzie przeważają neurotoksyny, hemolizyny i fibrynolizyny. Trudno jednak określić limit wytwarzania go przez gruczoły jadowe, bo nigdy dotąd nie zużył go w całości. Do ataku z jadem w roli głównej dochodzi stosunkowo rzadko i zwykle w trakcie wybuchu wściekłości lub ataku szału. Z tego właśnie względu nie można tego należycie zaobserwować w normalnych warunkach. Co więcej Hyde’a obowiązuje definitywny zakaz kąsania innych wyznaczony przez Halliwella, co sam Jekyll uzasadnia „niehigienicznością”. Jednakże sam przewidział takową możliwość i wynikające się z tego tytułu skutki, dlatego też Hyde z nakazu Jekylla musi mieć przy sobie do dwóch ampułek z antytoksyną dla poszkodowanego na takową okoliczność, kiedy to jego zwierzęcy instynkt przejął nad nim władzę. Wypada zaznaczyć, że niefortunna ofiara ugryzienia szybko odczuje na sobie rezultat działania jadu w postaci przeszywającego bólu w miejscu po ukąszeniu, który będzie się wzmagał. Do kolejnych etapów zalicza się wpływ na układ nerwowy i możliwe porażenie niektórych mięśni (w zależności od miejsca ugryzienia) z pełnym zachowaniem świadomości od pięciu do ośmiu godzin, a w późniejszym czasie pojawią się problemy z układem oddechowym i samym oddychaniem. Im wcześniej zaaplikowane antidotum, tym mniejsze szkody – co na uwadze przez dokładną edukację Halliwella ma sam Hyde. Jednakże póki co, jedynie Dr Jekyll wytworzył liczne ampułki z surowicami na jad Dobermana ze względu na pełny dostęp do jego jadu. Jednakże inni lekarze również będą zdolni do wytworzenia antytoksyny w razie konieczności, choć nie zawsze czas będzie działał na ich korzyść. (1 POST // 4 POSTY)
ZDOLNOSCI:

Obeznanie w użyciu broni białej wszelkiego rodzaju. Co prawda wcale nie musi się do tego skłaniać, aby załatwić swoją nadchodzącą ofiarę, bo to zdecydowanie skraca trwającą w najlepsze zabawę, ale może sobie pozwolić na to w dowolnym momencie.
Biokineza — pełna zmiana w większą niż ustawa przewidziała formę kobry królewskiej pokrytą czarnymi, gładkimi łuskami pozostaje uwarunkowana od skupienia. Zostaje kompletnie wykluczona w akcie ataków szału czy zrywów świadomościowych, ale nie tyczy się już wściekłości w pełni tego słowa znaczeniu. Biokineza nie jest jednak kompletnie opanowana i kontrolowana przez Hyde’a, o czym świadczy ciało usiane gdzieniegdzie czarnymi, gładkimi łuskami.
Rasowe — wyostrzone zmysły – z pominięciem węchu – oraz zwiększona tężyzna ciała.
SLABOSCI:

Porywczość — Hyde najpierw robi, a potem myśli, o ile w ogóle przechodzi do drugiego etapu. Rozszarpuje gardła, wyrywa wnętrzności, nagradza najbardziej wytrwałych własnym jadem skrzyżowania kobry królewskiej i mamby czarnej, a dopiero później wówczas, gdy znajduje się w ciepłej posoce przy sztywnym ciele pozbawionym już oddechu, orientuje się, że już po wszystkim. Tyczy się to również słów, które padają z ust Crane’a. Jednakże to Jekyll zazwyczaj pełni funkcję jego rozsądku i osoby, która przecinając mu drogę, jest w stanie wybić go z niebezpiecznego ciągu. Podobnym przywilejem może poszczycić się sam Wilczur.
Ataki szału — Przypominają wpadnięcie w ciąg nałogu w trakcie, którego nie sposób przestać. Jeśli raz przekroczy się pewną granicę nie ma już od niej powrotu. Agresja Hyde’a w tym stanie nie zna granic, a lista ofiar ciągnie się w nieskończoność. Najbezpieczniej, by wówczas nikt nie wlazł mu w drogę, bo inaczej skończy marnie, a ból i cierpienie będzie ostatnią rzeczą, którą dane mu będzie zapamiętać między chrzęstem gruchotanych kości. Podczas ataków szału pod wpływem silnych emocji ignoruje zagrożenie zadanych mu przez innych ran. Należy również wspomnieć, że w ich trakcie nie rozróżnia nikogo poza Jekyllem i samym Wilczurem.
Zrywy świadomości — Zdarzają się rzadko, ale okazują się niezwykle niebezpieczne dla osoby samego Jekylla, który jako odpowiedzialny za porwanie niejakiego Zhana Crane’a – utalentowanego pianistę z Dwójki i uprowadzenie go w Czwórce – znajduje się w niemałym zagrożeniu i ogniu wściekłości dawnego właścicielka tego ciała. Zakażenie wirusem X i późniejsze eksperymentowanie na nim mieszanki jadu kobry królewskiej oraz czarnej mamby wiązały się z ciągnącym się w nieskończoność cierpieniem, kiedy to wirus nie był zbyt skory do uśmiercenia go. To co na przestrzeni minionego czasu odebrał mu Halliwell jest bowiem nie do odzyskania.
Zaburzenie termoregulacji i brak odczuwania różnicy temperatur — Upały w ciągu dnia czy zimne niczym najsurowsza zima noce na środku humorzastej Desperacji nie robią na nim żadnego wrażenia. Niestety jak się okazuje w praktyce, to również bardzo niebezpieczne, gdyż sam Hyde nie jest w stanie określić czy temperatura jest zbyt wysoka, czy zbyt niska, co w efekcie może wiązać się z przegrzaniem lub wyziębieniem organizmu, mimo podwyższonej ciepłoty ciała przez infekcję w postaci wirusa X. Z tego też względu na jego ramionach zawsze znajduje się gruba kurtka z puchatym kołnierzem. Czarne rękawiczki okrywają zaś niespotykanie zimne dłonie jak na standardy wymordowanych.
Nieobliczalność — Nigdy nikt nie wie co zrobi w danej chwili, ani tym bardziej jak zareaguje na wypowiedziane słowa czy wykonany ruch. Agresja, przeplatana z zaciśniętymi mocno palcami na gardle mniej lub bardziej przypadkowej ofiary, szeroki uśmiech, pełne zlekceważenie czy kompletna obojętność. Jedna wielka niewiadoma. Reaktywność Hyde’a pozostaje odwieczną zagadką i dla bezpieczeństwa każdej oddychającej istoty niewskazane jest przebywanie przy nim w zbyt bliskiej odległości.
Nieznające granic zezwierzęcenie — Hyde reaguje pod wpływem bodźców, a także silnych emocji lub wzburzenia i to one wiodą prymat w jego reaktywności na otoczenie, jednostki czy jakiekolwiek sytuacje. W stały nawyk weszło mu syczenie czy coś na jego wzór, przeplecione z powarkiwaniem. Oswojenie jego osoby graniczy z cudem, bo nikt poza Jekyllem chyba nie ma na to nawet najmniejszych szans.
Jekyll — Jedyna osoba, której jako Hyde nie skrzywdzi, a nawet jeśli w akcie wzburzenia przeskoczy dzielącą ich odległość w bliżej nieokreślonym celu – będzie zdolny powstrzymać się przed jakimkolwiek atakiem. Ponadto głos czy jakiekolwiek działanie podjęte przez Jekylla potrafi zatrzymać go przed zadaniem komukolwiek ostatecznej krzywdy i okazaniem czegoś na wzór litości, czego w innym razie nikt nie doświadczyłby z ręki Hyde’a.
CIEKAWOSTKI:

✘ Każdorazowo zalicza moment sentymentalnego zwieszenia przy napotkanym pianinie, kiedy to pozbywa się czarnej rękawiczki i przesuwa długimi palcami po powierzchni instrumentu, a następnie jakby pieszczotliwie po klawiszach. W trakcie tej czynności w miejscu między brwiami powoli pojawia mu się lwia zmarszczka, a przed oczami migają mu wspomnienia niczym kadry filmu.
✘ Możliwe, że gdzieś drzemie w nim ten sam uśpiony talent do gry na pianinie zepchnięty na bok przez zwierzęcy instynkt.
✘ Charakterystyczny język i kły węża, z których w trakcie ataku z kanalików jadowych wydobywa się śmiercionośny jad Hyde’a, który przez eksperymentowanie Jekylla i dzięki dobroci wirusa X stanowi dziś skrzyżowanie kobry królewskiej z mambą czarną.
✘ Nie rozstaje się z ożywionym przez Jekylla szkieletem ptaka, któremu nadał imię – Earl. Stanowi on od niepamiętnych czasów powiernika sekretów, symbol szczęścia i swoistego przyjaciela.
✘ Przed śmiercią władał biegle dwoma językami: angielskim i francuskim, a na poziomie ledwie komunikacyjnych wciąż znajduje się chiński. Naukę japońskiego zawdzięcza uprowadzeniu do Trójki i uczenie przez samego Jekylla, co było istną drogą przez mękę.
✘ Blizna po naznaczeniu pazurami Wilczura znajduje się po lewej stronie torsu. Niefortunnie po jej zadaniu w jednym z aktów szału Hyde uśmiercił poprzednika na swoim obecnym stanowisku w DOGS.
✘ Chusta Dobermana najczęściej pozostaje przywiązana do jego lewego nadgarstka, rzadziej zaś do paska przy spodniach.


I'LL MAKE YOU BEG FOR MORE,

UNTIL YOU CAN'T EVEN BREATHE




*Dmitry Glukhovsky
avatar







Liczba postów :
29

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach